Kochankowie

Ty pierwszy ja zobaczyłeś...

Po strunach Lutni popłynie
Melodia jej oczu cichych
Na palcach nosi mgliste pierścienie.

Między włosami Jej, Twój oddech ufny
Tchnieniem nasyci zakamarki głodne.
Ciała wasze Jedną Bielą napłyną

I zniknie kształt myśli rozmyty.